
wiązki elektrycznej drzwi (375 aut) Citroen - Jumpy - ryzyko pożaru z powodu stykania się przewodu powrotnego paliwa z elementami silnika (243 egz.) - C1 - ryzyko zablokowania pedału przyspieszenia (około 100 aut) Dodge - Caliber - wadliwy mechanizm pedału gazu (12 aut) - Nitro - ryzyko
Zanim jeszcze azzurri sięgnęli po Puchar Świata, na redakcyjnym parkingu stanęło nowe Grande Punto - samochód, którym Włosi chcieliby zdobyć minimum mistrzostwo Europy w segmencie B. Po wstępnym mierzeniu i ważeniu okazało się jednak, że małego Fiata ledwo można zakwalifikować do klasy aut
. Ale przecież nie to jest najważniejsze, gdy pod maską grasuje stadko rozjuszonych koników. Maluchy aż rwą się do działania i wręcz nie mogą znieść, gdy ktoś próbuje je przegonić. Zdają się mówić kierowcy, że czas mocniej wcisnąć pedał gazu. Bezczelnie prowokują, gdy właściciel dużej limuzyny powarkuje
Punto, które będzie produkowane co najmniej do końca 2006 roku. Fiat Punto Grande - Kompendium GazObszerne i ciche wnętrze, ergonomicznie miejsce kierowcy, komfortowe zawieszenie, pewne prowadzenie, nowoczesne silniki diesla, sześć biegów w mocniejszych wersjach, szeroka
skorpion (znak zodiaku Abartha). W roku 1971 Abarth oficjalnie wchodzi w skład koncernu Fiata. Urodziny Abartha Odkopana przez Fiata marka Abarth jest już na rynku rok i trzy miesiące. Teraz oprócz Grande Punto w ofercie znajdzie się model 500. W Europie działa już 85 dilerów Abartha. Zdołali sprzedać
opanować, by nie jeździć nim szybko. Wciskanie gazu kwitują rasowe pomruki, odpuszczanie - gniewne parsknięcia z układu wydechowego. Uczta dla uszu. W dodatku czucie pedałów, praca układu kierowniczego, hamulcowego oraz skrzyni biegów pozwala ją uwierzyć, że to auto kocha przyspieszanie i skręcanie. Łatwo
. Na prawdę ciężko się opanować, by nie jeździć nim szybko. Wciskanie gazu kwitują rasowe pomruki, odpuszczanie - gniewne parsknięcia z układu wydechowego. Uczta dla uszu. W dodatku czucie pedałów, praca układu kierowniczego, hamulcowego oraz skrzyni biegów pozwala ją uwierzyć, że to auto kocha
Skoro niektórzy twierdzą, że członkiem rodziny może być nawet chomik, to nic nie stoi na przeszkodzie, by to zaszczytne miano otrzymał lubiany samochód rodzinny. Na dobrej drodze ku temu jest odświeżony Fiat Punto z nowym silnikiem z Polski. Przyzwyczailiśmy się nazywać rodzinnymi auta co
GM Powertrain i mamy Swifta diesla, z silnikiem nagrodzonym w 2005 roku, montowanym w Pandzie, Fiatach Punto oraz Grande Punto i Oplu Corsie. Można było mieć nadzieję, że dzięki temu ekonomiczna wersja miejskiego Suzuki nie zaskoczy nas ceną - tak jak w przypadku debiutującej niemal rok temu wersji
Jeżeli po 200 km wskaźnik pokazuje pełen zbiornik, to albo zepsuł się czujnik, albo auto zużywa minimalną ilość paliwa. Tymczasem Yaris praktycznie się nie psuje i rzeczywiście mało pali. Kiedy miesiąc wcześniej testowaliśmy Fiata Punto z małym, produkowanym w Polsce turbodieslem o pojemności
atrakcyjne nadwozie skrywa w sobie prawdziwie klasyczną technikę: silnik umieszczony wzdłużnie z przodu i napęd na tylne koła. Do tego minimum elektroniki. Przepustnica sterowana linką, dzięki której silnik natychmiast reaguje na pedał gazu, a przede wszystkim żadnych układów wspomagających jazdę (poza ABS
, żeby do pedałów sięgała.Wiele osób, mężczyźni, specjalnie prosi, żeby im dać kobietę. Miałam takiego inżyniera: facet koło pięćdziesiątki, licencję pilota miał i samolotem latał, a prawa jazdy nie miał. Od razu powiedział, że do mężczyzny by się normalnie wstydził pójść na naukę. Nie gazuj! Jak
. Wystarczy śliska droga, zbyt szybkie wejście w łuk i odpuszczenie pedału gazu, by zaliczyć efektowny piruet. Cóż, niewprawny kierowca bez elektronicznego pomocnika mógłby szybko zakończyć swoją przygodę z włoską motoryzacją. Ponieważ migająca jaskrawym, pomarańczowym światłem kontrolka na wskaźniku
Ech nagonka na Toyotę co prawda nie przepadam za ta marką ale takie same usterki miałem w Fiacie, Fordzie i jakoś nikt z tego afery nie robił. Punto przyspieszało samo albo gasło - wadliwe czujniki nikt akcji serwisowych nie robił chociaż wiadomo było że wada fabryczna. Ford Mondeo -wadliwa seria
(nie takie stare, bo dwuletnie) zaczęło się dziwnie zachowywać: spadały obroty (nie chciały przeskoczyć wyżej niż 2.000 na minutę), silnik jakby się zaczął czymś krztusić, naciskanie pedału gazu powodowało dławienie silnika i zatrzymywanie się samochodu (co jest szczególnie "
przesiadce miałam wrażenie, że nie jadę lecz płynę. W punto biegi czasem nie wchodziły, sprzęgło reagowało kiedy chciało, a pedał gazu wyczuwał każde muśnięcie. W corsie żadnej różnicy między pedałami nie widzę, a po przesiadce natychmiast nastąpiła poprawa w płynności jazdy (żadnych kangurków, rwania
;jedynki". Ale prawda jest też taka, że w lekkich autach z malutkimi silniczkami (bo za takie trzeba uznać wszelkie fiaty punto, renaulty clio itp, słowem - auta, którymi uczą jeździć i którymi zdajemy egzamin) możemy jechać bez "dławienia" silnika z minimalną prędkością na biegu drugim. Równie dobrze
zrozumiesz > jaką kichą jest 1.6. Nie dość, że pali więcej niż 1.9, kiepsko > reaguje na pedał gazu, to na dodatek ma klang jako żywo > przypominający przywołanego tutaj Poloneza z rozwaloną rurą > wydechową. Ohyda. i ja, i inni, którzy jeżdżą takimi na codzień mają inne odczucia. 1.6 to
stało? - Nie. - A co się wydarzyło? - Samochód mi się zepsuł... - Chyba raczej go Pani rozbiła... - Nie, nie. Jechałam do koleżanki, kiedy samochód się zepsuł, po prostu stanął. Więc zadzwoniłam do koleżanki. Ona przyjechała swoim fiatem Punto. Nic nie udało się zrobić, więc postanowiłyśmy holować
!! - A Pani nic się nie stało? - Nie. - A co się wydarzyło? - Samochód mi się zepsuł... - Chyba raczej go Pani rozbiła... - Nie, nie. Jechałam do koleżanki, kiedy samochód się zepsuł, po prostu stanął. Więc zadzwoniłam do koleżanki. Ona przyjechała swoim fiatem Punto. Nic nie udało się zrobić, więc
nie ma wiekszych ambicji sportowych to prędkość przelotowa 150-160 km/h na dobrej drodze bez wycia silnika i wdeptywania pedału gazu w podłogę powinna go zadowolić (maks. osiagnęłam 180 ale na autostradzie za granicą ale raz i nikomu nie polecam, bo jako kobietę - strach mnie bierze). Nowe hamulce
-zjeżdżanie na luzie z górki(przy tym nadmierne hamowanie) -hamowanie na zakrętach -zbyt gwałtowne wciskanie pedału gazu przy niskich obrotach a wysokim biegu (wjeżdżanie tak pod górkę zamiast zredukować) Moja koleżanka przekonana była że jej "cienki" 700 szybciej i łatwiej wjedzie na czwórce pod