
Mimo że zima w styczniu to nic nowego, paliwo dostępne na stacjach benzynowych nie wytrzymuje starcia z kilkunastostopniowym mrozem. Z gęstego oleju napędowego wytrąca się parafina, która zanieczyszcza zbiornik, zatyka filtr paliwa i nie pozwala odpalić samochodu lub - co gorsza - unieruchamia go
Fala mrozów pierwsze żniwo zebrała jeszcze w grudniu, gdy okazało się, że ropa na stacjach nie jest przystosowana do minusowych temperatur. Podobnie jak wtedy, tak i teraz paliwo nie wytrzymuje starcia z 20-30-stopniowym mrozem. Z gęstej ropy wytrąca się parafina, która zanieczyszcza zbiornik
, a w kabriolecie obejrzyjmy dokładnie dach. Nie zapomnijmy przejechać się po dziurawej drodze i sprawdzić, jak silnik radzi sobie na wysokich obrotach. Testową przejażdżkę najlepiej odbyć w milczeniu i skupieniu. Nie bójmy się pytać właściciela o historię auta. Jeśli będzie odpowiadać niechętnie albo
na stacji. Użytkownicy diesli mogą natomiast dolać do baku uszlachetniacz, który zabezpieczy przed wytrąceniem się parafiny z oleju napędowego w niskich temperaturach (czytaj więcej na temat eksploatacji diesli zimą).Płyn chłodniczy i olejJeszcze przed pierwszym śniegiem warto zrobić sobie rachunek
rozdzielczej. A co z rzeczy istotnych? Silnik diesla. Na początku produkcji modelu był to fiatoski 1.9 Multijet o mocy 120 KM. W zeszłym roku Suzuki najwyraźniej poprztykało się z Fiatem i pod maskę swojego SX4 trafił znany z oszczędności diesel 1.6 HDI koncernu PSA. Niestety nie pasował on do wizerunku SX4 z
kierowcy się spieszyło. Jedyną wadą systemu start-stop opracowanego przez Land Rovera jest czas reakcji. Gdy automat wyłączy silnik na światłach, a my szybko wbijemy jedynkę, puścimy sprzęgło i dodamy gazu, auto zadławi się, jak gdyby odpalić silnik na biegu bez wciśniętego sprzęgła. W Land Roverze przyda
mają tam nagrzewnice silnika i powietrza w kabinie, tudzież grzałki w miskach olejowych, dlatego można je odpalić bez problemu nawet na siarczystym mrozie. U nas trzeba radzić sobie samemu. Jak? Przede wszystkim zadbać o sprawny akumulator. Prawdopodobieństwo, że w najmniej odpowiedniej chwili wyzionie
Mróz, śnieg, marznący deszcz... Zima nie rozpieszcza, dlatego warto przygotować do niej samochód. Pozwoli nam to zaoszczędzić czas i pieniądze na późniejszych doraźnych naprawach. W niskich temperaturach i przy intensywnych opadach mogą pojawić się problemy, które w warunkach letnich nigdy by nie
Jeśli ktoś ma starsze auto z silnikiem diesla, to wrażenia z jego użytkowania może podzielić na dwa. W lecie będą pozytywne, w zimie - mniej przyjemne. Bo w lecie oszczędza się na zużyciu paliwa. A w zimie... pełno kłopotów. Jest kilka przyczyn, które sprawiają, iż zimą trudniej jest taki motor
Jestem zwolennikiem nowoczesnej i awangardowej stylistyki w motoryzacji. Po pojawieniu się pierwszej generacji Focusa miałem nadzieję, że Mondeo pójdzie w jego ślady. Prawda jest taka, że dopiero Mondeo III-generacji wygląda tak, jak powinno już poprzednie.Kolejną zaletą nowego modelu jest wzrost
50 proc. paliwa o wzmocnionej mrozoodporności - takie właściwości mają na ogół oleje napędowe premium (Orlen Verva, Lotos Dynamic, Shell V-power, Statoil Diesel Glod, BP Ultimate). Temperatura zablokowania zimnego filtra CFPP w tych paliwach na ogół oscyluje między -32 do -40 stop C i w zimie
przyzwyczajony do wspaniałych wrażeń dźwiękowych klient bawarskiej marki nie doznał szoku po odpaleniu auta. Problemem są turbosprężarki: dodają silnikowi animuszu, ale za cenę rasowego gangu. Jaki jest efekt wspólnych prac inżynierów? Zakneblowany dwiema sprężarkami silnik brzmi łagodnie i dość cicho. Za to w
korkach po całym dniu jazdy na pierwszych dwóch biegach wyszło 8,9. Rewelacyjnie jak na ciężkiego sedana zdolnego osiągać 220 km/h. W czasie jazdy silnik Hondy zachowuje się zdecydowanie kulturalniej. Po pierwsze, jest cichszy, nawet po odpaleniu na mrozie. Po drugie, skrzynia biegów ma dłuższe
Jak zima ? W tym roku jej nie będzie, najniższe temperatury będą dochodzić w nocy do -3, a w takich warunkach to nawet Diesel od Renault powinien odpalić.
Mi tam dyzel odpalił przy minus 20. Za pierwszym razem mu odpuściłem, żeby nie męczyć drania. Za drugim zaskoczył. Ciekawiej wyglądał wyświetlacz elektroniczny - cyfry pojawiały się na nim w zwolnionym tempie. Jakbyś był Szymi w wojsku, to wiedziałbyś jak się odpala zimą diesle.
jak jeżdziłem dieslem kilka dobrych lat to juz przed zima dolewałem troche do ropy takiego szwedzkiego środka przeciw wytracaniu sie parafiny ,nie pamietam niestety nazwy, kosztowal coś okolo 30 zł .nigdy paliwo mi nie przymarzło choć zdarzało sie mi je "załatwiac" . raz dwa lata temu w
> To diesel, więc chyba nic dziwnego, że zimą odpalić go jest trudno. Mamy XXI wiek, jeżdżę dwoma samochodami z silnikiem diesla i nie przypominam sobie kłopotów z zapalaniem. > Chyba tylko najbardziej podsta > wowego, 3 drzwiowego Defendera. To ja już wolę dać pracę naszym. Jeżeli cena
i tak będę jeździł, bo lubię, muszę i stać mnie. A dieslem nie jeżdżę dla oszczędności tylko dlatego, bo lubię, przyzwyczaiłem się. Fajnie mieć ogromny moment obrotowy już od niskich obrotów (konie mechaniczne to nie wszystko), a nowoczesne diesle nawet zimą tuż po odpaleniu nie klekocą i nie
podstawowa przyczyna dla ktorej klekoty w zimie pala wiecej i zuzywaja komponenty w szybkim tempie. Do tego a propos marnowania ciepla, (jesli kiedykolwiek odpalisz dyzla ponizej -30) sprobuj sie przejechac w podkoszulku z temperatura ustawiona np. na 20. -- Derwisz
Mojemu sąsiadowi, który kupił sobie kilka miesięcy temu za prawie 100 tys nowoczesnego diesla znanej marki już nie raz zaśmiałem się w twarz tej zimy z samego rana jak wkur...ny nie mógł odpalić swojej wypasionej drogiej fury (którą się szczycił, że taka nowoczesna i taka doskonała), podczas gdy ja
Części Bosh-a wrzuć do kosza i ta prawda się potwierdza. Co do meritum.Ponoć 1 odpalenie auta wymaga przejechania ~10km żeby powrócić do stanu naładowania (takiego samego jak przed rozruchem)Biorąc jednak pod uwagę takie czynniki jak mróz,włączone światła,dmuchawy,ogrzewanie szyby itd. jest szansa
ja tam całą zimę jeżdżę na Vervie ON, żeby mój diesel 2.2 d4d codziennie rano odpalił pod blokiem :) u mnie w Łodzi płacę po 4,89 zł
Pamiętaj, że niedługo zima. Staruszek diesel i do tego krótkie odcinki, czyli permanentnie niedoładowany akumulator, więc problemy z porannym odpaleniem.
To diesel, więc chyba nic dziwnego, że zimą odpalić go jest trudno. Z tego jednak, co wiem to auto w terenie radzi sobie naprawdę dobrze i pytanie jest, jaką inną prawdziwą terenówkę kupimy za te pieniądze. Chyba tylko najbardziej podstawowego, 3 drzwiowego Defendera. To ja już wolę dać pracę
Dopoki nie mialam sama diesla, wszyscy znajomi krzyczeli "nie kupuj diesla, bo go nie odpalisz w zimie". I co?? Jestem posiadaczka auta z dieslem, jestem bardzo zadowolona, spalanie rowniez ma bardzo korzystne i jeszcze NIGDY nie zdarzylo mi sie aby nie odpalil w zimie. Slyszalam ze
myslałam że to wina akumulatora bo już się zdarzało tej zimy ale kable nic nie dały, nie odpalił- za każdym razem słychać to strzelanie, aha, to jest mitsubishi lancer, diesel 2.0
Ja jezdzac peugeotem benzyna/gaz nigdy nie mialam problemow z odpaleniem rano auta zima, tak jak z citroenem w dieslu. Dawno temu jezdzac micrą odczułam co to znaczy odpalac na kable rano spieszac sie do pracy.
uciekł elektrolit. Sprawdzić też należy instalację elektryczną i pasek alternatora, bo może być coś z ładowaniem. Kupienie najtańszego akumulatora jest oszczędnością pozorną, bo właśnie po czterech latach w zimę nie można odpalić samochodu i akumulator nadaje się do utylizacji.
;zryw" - ubezpieczenie - chyba tego nikt nie wspomniał. Zazwyczaj silniki diesla są większe, od pojemnosc isilnika zależy wysokość składki ubezpieczeniowej - za silnik diesla 2.0 zapłacisz o wiele więcej niż za standard małych samochodów w benzynie 1.5 - zima - mi zdarzyło się, iż samochód przy -20 odmówił posłuszeństwa
Ja odpalam z wciśniętym sprzęglem, mam diesel, z ciekawości poszłam do sąsiada odpalić auto na gaz i wiecie nie zapali bez sprzęgła a sąsiad na to, że szczegolnie zimą powinno się wciskać sprzęgło i w ogole na eszelki wypadek bo wtedy łatwiej się zapala, nie "hamuje" silnika. A
stokrotka_beauty :z większością diesli z nadejściem zimy mogą wystąpić problemy z odpaleniem, jeśli: masz stary akumulator, lejące wtryski, auto stoi pod chmurką itp zjawiska. Gdybyś miała autko benzynowe z sekwencją lpg - nie miałabyś takich stresów, bo ja ich nie mam :)
wtryskiwaczami, choć i 2.0 TSI też może dotyczyć większy jednak koszt mat. eksploatacyjnych wkurza mnie hałas zaraz po odpaleniu, a o dogrzewaniu kabiny zimą nie wspominając (in minus !). W benzynce po 1.5km jest cieplutko. w Dieslu od temp. -10 C niejdokrotnie w korkach wskazówka opada do min. wskazania (60 C
być problemów (z resztą o tym już było dużo na forum). A koszt samego filtra paliwa do silnika 1,4 HDI to ponad 200zł, do benzynowego ponad 5x mniej. W ostrą zimę masz pewność, że z ropy nie zrobi się parafina i nie zapalisz a na benzynie odpalisz.