
Silnik 1.2 TSI dołącza do swojego większego brata 1.4 TSI, montowanego w Golfie i Passacie . Małą pojemność nie oznacza wcale rezygnacji z osiągów. Jako przedstawiciel nowoczesnej linii TSI silnik 1.2 wyposażono w turbosprężarkę , dzięki której moc małej jednostki wynosi 105
1,2-litrowy silnik TSI napędza już Volkswagena Polo i Golfa oraz Skodę Yeti . Moc 105 koni osiąga przy 5000 obr./min, a maksymalny moment obrotowy 175 Nm - w zakresie 1550-4100 obr./min. Octavia z motorem 1.2 TSI przyspiesza do "setki" w 10,8 s w wersji liftback i
potrzebny. Wydatnie poprawia to szybkość działania skrzyni. + silniki TSI+ silniki TDI CR+ skrzynia biegów DSG BezpieczeństwoNiezależnym testom Euro NCAP poddano wersję 1.2 Sport wyposażoną w czołowe poduszki powietrzne kierowcy i pasażera oraz poduszki boczne. Próba odbyła się w 2007 r., masa samochodu
własnego użytku. Puki co trzeba zejść na ziemię, a na ziemi świetnie radzi sobie najnowsza Skoda Yeti. Najtańsza wersja z napędem na przednie koła i silnikiem 1.2 TSI o mocy 105 KM kosztuje 62 tys. zł. Zapewne dużym
bycia eko. A to jak na nasz rynek trochę mało. Polski importer Skody jest więc realistą i sam przyznaje, że bez ulg podatkowych na takie auta roczna sprzedaż nie przekroczy... kilkunastu sztuk.A co tak naprawdę oznacza Greenline? Auta w tej wersji przede wszystkim napędzane są silnikami Diesla 1,2
dodam ze odbylem jazdy jeszcze Skoda Octavia 1,4 TSI (bezkonkurencyjna), Renault Megane 1,6, Skoda Yeti 1,2 TSI (ok, ale do Yeti troszke za slabo), Octavia 1,6 TDI (porazka), Dacia Duster 1,6 i 1,5 dCi (rewelka), Dacia Sandero (1,4, bez komentaza), Suzuki SX4 (1,6) - super, Suzuki Jimny 1,3 (terenowe
Zastanawia mnie przeskok z 1.2 do 1.8. Dlaczego nie zastosowali znakomitego 1.4TSI Twincharger, albo podstawowego 122KM? Przeskok o 20tyś. to przepaść.
Byłem, oglądałem i jechałem autem z silnikiem 1,2 TSI. Jest ładny, miło wykonany i może się podobać ale ta jednostka jest za słaba a 1,8 TSI jest za drogi. Szkoda ale za cene Yeti 1,8 TSI można kupić Volkswagena Tiguana 2,0 TDI z homologacją (cena netto - 84 tys zł) który jest większy i ładniejszy
To auto w takich cenach to żenada. Jest małe i jak niemal wszystkie skody po prostu brzydkie. Cena za wersję z silnikiem 1,2 TSI 62.900 zwala z nóg. Za 64.000 można kupić toyotę urban cruisera 1,33. A porównywanie yeti z nissanem qashqai albo vw tiguanem jest po prostu śmieszne. Puk puk. I "