sportowych modelach staje się udręką. Od kilku lat można zaobserwować ogromny postęp w kulturze pracy silników turbo. Wszystko dzięki zastosowaniu bezpośredniego wtrysku benzyny, który pozwala na bardzo precyzyjne sterowanie i dawką i czasem wtrysku. W takich silnikach turbodziura jest już bardzo słabo
brzmi też jak znany mi już 3.2 FSI V6... To jednak musi być 2.0 T FSI. Ale gdzie sprężarka? Ani jej nie czuć, ani nie słychać. Gładko i jednostajnie wchodzi na obroty. Turbodziura? Nie ma. Tak kulturalnie zachowywały się dotąd tylko silniki o większej pojemności. To - jak nam późnej wyjaśniano - zasługa
niewielkimi dawkami paliwa - w ruchliwym mieście około 7,5 l/100 km, na pustej drodze nawet 4,5 l/100 km. Współpracuje z nim 6-biegowa skrzynia o poprawnej, czyli przeciętnej precyzji prowadzenia drążka. Jedyne, czego nie polubi kierowca Hyundaia, to krótka, lecz dotkliwa turbodziura. Rada? Nie schodzić
rozpędzać niezbyt ciężkiego Seata (1125 kg - o ponad 100 kg lżejsza od VW Golfa) i płynnie pokonywać kilometry w ruchu miejskim. Gwarantuje dobrą elastyczność i nawet wyczuwalna turbodziura nie jest w stanie zakłócić przyjemność jazdy. Szczególnie przy ruszaniu i pracy na niskich obrotach. Silnik ma chyba
bezpośredni wyposażył w bezpośredni wtrysk oraz turbosprężarkę, wyciskając z niego 190 koni i 240 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Ten ostatni ma równomierny rozkład, ale do okolic 2200 obr./min kierowcy doskwiera odczuwalna turbodziura. I choć licznik wskazuje setkę po 8 sekundach, Żuczkowi brak
, turbodziura, słaba widoczność we wstecznym lusterku (500C), słaba dynamika w trybie EcoSumma SummarumDwa cylindry pod maską Fiata pozytywnie nas zaskoczyły. Nie tylko kulturą pracy. Dodatkowy klimat tworzy dźwięk silnika. Niestety na tym obrazie jest spora rysa. Podczas prezentacji kierownictwo Fiata
konkurencji? Osiągi są więcej niż przyzwoite, ale jeśli ktoś spodziewa się po Astrze pazura rodem z segmentu hot hatchów, może czuć się zawiedziony. Swój udział ma tutaj spora masa własna auta, aż 1450 kg.Pozostałych w pełni zadowoli subtelna natura silnika i równie subtelna turbodziura. Maksymalny moment
HamulecSłabe hamulce, nieprecyzyjny i ospały układ kierowniczy, spora turbodziura, głośna praca silnika, brak szóstego biegu, bardzo droga zabudowa paki i inne akcesoriaSumma SummarumL200 do końca nie wie, jakim samochodem chciałoby być, co widać zwłaszcza po bogato wyposażonej wersji Instyle. Ma wiele cech wygodnego
| wideoDo wyważonego charakteru nowego GTI pasuje nowy dwulitrowy silnik. Tak dobrze dogaduje się ze sprężarką, że szybko zapomnisz co to turbodziura. Pierwsza setka pojawia się na liczniku po 6,9 s, a maksymalna prędkość to 240 km/h (DSG 238 km/h). W porównaniu do poprzednika zużycie paliwa spadło o 0
budzić dość wyraźna turbodziura. Maksymalny moment motor osiąga przy 2 tys. obr/min - najlepsi konkurenci ciągną mocno już od 1,7 tys. obrotów.
Gorzej od silnika radzi sobie skrzynia biegów. Działa nieprecyzyjnie, zdarzają się problemy z włączaniem wstecznego biegu. Zawieszenie? Pracuje raz tak, raz
Hamulec
Zbyt duża siła wspomagania, banalna stylizacja, wysoka cena pozapromocyjna
Turbodziura, zbyt duża siła wspomagania, przeciętna pojemność bagażnika
Summa Summarum
Jeśli ceny byłyby porównywalne, to wybrałbym Sonatę. Może
. Osiągi i spalanie nie budzą wprawdzie zastrzeżeń, ale przeszkadza charakterystyka pracy tego silnika. Poniżej 2 tys. obr./min niewiele się dzieje (turbodziura), potem następuje porządny kopniak mocy, a przy 3,5 tys. obr./min warto już zmienić bieg, po silnik zaczyna wyć i traci oddech. Ach, te
GAZ
Rewelacyjna przyczepność na różnych nawierzchniach, bliskie wyczynowemu prowadzenie, szybko działająca zautomatyzowana skrzynia biegów ze świetnym trybem supersportowym, bardzo słabo wyczuwalna turbodziura, pełen wigoru silnik, bezpośredni układ kierowniczy, przewidywalne zachowanie (ESP
tym, że dzieje się niewiele. Wskazówka obrotomierza leniwie mija 3000, 4000, 4500. Potężna turbodziura. To efekt zamiany dwóch sekwencyjnych turbosprężarek na jedną, ale wydajniejszą. Zbliżamy się do 5000 obrotów. Nagle czuję, jakby w tył wjechał nam rozpędzony ekspres TGV. Droga zwęża się do cienkiej
siłę elektrycznego wspomagania kierowcy, ale również podnosi ciśnienie doładowania, a wraz z nim moment obrotowy ze 180 do 206 Nm. Ruszam na tor. Turbodziura jest niemal niewyczuwalna. A przecież pięćsetka ma sprężarkę o stałej geometrii. Może dlatego maksymalny moment obrotowy (206 Nm) w trybie Sport
, stabilność przy wysokich prędkościach.
HAMULEC
Nie najlepsze prowadzenie na zakrętach (ciężki silnik), ospale reagujący układ kierowniczy, wyczuwalna turbodziura, najbardziej mieszczański z całej trójki wygląd.
Summa summarum
Zadziwiające jest to, na co stać obecnie produkowane diesle
wyraźnie się ożywił, a przy 2,5 z pomocą sprężarki złapał pełny oddech, mocno wciskając mnie w fotel. I tak trzymał prawie do 7 tys. obr./min. Nie ma dolegliwości typowej dla silników turbo, czyli zadyszki na wysokich obrotach. Turbodziura też jest niemal niewyczuwalna. Jedyną rzeczą, do której można się
ostrzejsze wałki rozrządu. Efekt to 320 Nm gotowych do pracy od 2400 do 5000 obrotów. A turbodziura? Po prostu jej nie ma. Krótkie biegi w sześciostopniowej skrzyni pozwalają szybko ruszać nawet z najniższych obrotów. Wygodniccy pewnie żałują, że Astra nie ma zautomatyzowanej skrzyni. Cóż, takie gadżety to
i płynnie. Jak tak dalej pójdzie, to niedługo wszyscy zapomną, co znaczy słowo turbodziura. Maksymalny moment 620 Nm, dostępny jest w przedziale 1950-5000 obr./min. Tego nie trzeba komentować. Kto chce więcej, może zamówić pakiet Sport Chrono z funkcją overboost. Wówczas po wciśnięciu guzika Sport
;It's Raining Man" (fascynujące!), co wręcz prowokuje do szybszej jazdy. Sprzęgło, jedynka, gaz. Turbodziura jest ledwie wyczuwalna, a przyrost mocy stosunkowo równomierny. Sprzęgło, dwójka, gaz. Silnik przyjemnie brzmi, ale jest na tyle dobrze wyciszony, że dochodzi do głosu dopiero przy naprawdę wysokich