firma mocno udzielała się w Formule 1, pomagała w projekcie DeLoreana, stworzyła Opla Lotusa Omega, najmocniejszą limuzynę z początku lat 90 (377 KM), ustawiała zawieszenie nowego Nissana GT-R, i miała udział w projekcie Supry. Poza tym model Elise posłużył jako bazę do stworzenia Tesli pierwszego
lat jest pod kontrolą malezyjskiego Protona. Lotus nie tylko dostraja zawieszenia samochodów tej firmy, ale także projektuje dla niej silniki. Bo widzicie, Lotus w ogóle dużo robi. Brytyjska firma pomagała w projekcie DeLoreana, stworzyła najmocniejszą limuzynę z początku lat 90. (Opel Lotus Omega
Brooklands przedstawiony egzemplarz nie znalazł nabywcy. Jeśli sprzedawca zdecyduje się ponownie wystawić go na licytację, kolejna podobna impreza odbędzie się w marcu 2011 r.Poza Ferrari na aukcji licytowano wiele innych wyjątkowych samochodów, a wśród nich m.in. Lotusa Omegę, Forda Mustanga z 1965 roku
nie każdy zwróciłby uwagę na dumne emblematy Lotusa . Tak, tak, najstarszym samochodem jeżdżącym po torze był Opel Lotus Omega napędzany 382-konnym silnikiem 3.6 l. R6 z dwoma turbinami Garretta. Do wiekowych można także zaliczyć (prawie) klasyczne Porsche 911 Turbo (993).
Najbardziej
roku). Na targach pojawiły się nowości: Citroën Xantia, Opel Corsa , Peugeot 306, Fiat Tempra, Mazda MX-3, Lotus Esprit, Volvo 850 Kombi.
Volvo 850 Kombi
Fiat Tempra
W 1994 roku po raz pierwszy podczas imprezy zorganizowano dzień prasowy - zamknięty dla szerokiej
ciągu 7 lat produkcji ciężko jednak nazwać sukcesem. Pierwsza z dwóch generacji Omegi (obydwie tylnonapędowe) pojawiła się na rynku w 1986 roku jako następczyni Rekorda. Rok później przypadł jej tytuł Samochodu Roku w Europie. Najmocniejsza Omega A to wersja zaprojektowana i produkowana przez Lotusa
Opla; Vectra 2000, Omega 3000 24V i wreszcie Lotus Omega z niemal 400-konnym silnikiem i napędem na tył to bodaj ostatnie tak rasowe sedany z błyskawicą w herbie. Ale po raz kolejny smutna ekonomiczno-ekologiczna rzeczywistość sprowadziła śmiałe plany grupy zapalonych inżynierów do parteru. Tak
godny następca nieodżałowanego E 500 z 1993 r. - równie dyskretnego i w swoim czasie mocarnego Mercedesa. Ma też w sobie coś ze zjawiskowej Omegi-Lotus, która już w 1990 r. rozprawiała się z "setką" w 5 sekund i rozwijała 270 km/h, mimo tylko 3,6-litrowego silnika. Takie auta to rzadkość