
Jubileuszowy Citroen 2CV Jedno z najbardziej kultowych aut świata obchodzi 60. urodziny. Citroen 2CV obchodzi 60. urodziny. Z tej okazji firma Hermes wzięła na warsztat jedną z ostatnich wersji "Kaczki" i zrobiła z niej bardzo ekskluzywny samochód
Dotąd Citroen z pewną dozą nieśmiałości odnosił się do swoich dawnych modeli. W czasie, kiedy cały świat powracał do klasyków sprzed dekad, Citroen z uporem maniaka promował "creative technologie", zapominając o rzeszach fanów marzących o reinkarnacji poczciwej kaczki . Teraz
Kopa jaj i Hitler czyli 2CV w pigułce Historia Citroena 2CV sięga końca lat 30. ubiegłego wieku. Pierre Boulanger, ówczesny szef firmy, wpadł pewnego dnia do biura konstruktorów i wypowiedział słowa: "quatre roues sous un parapluie" (cztery koła pod parasolem) . Na szczęście
jednocześnie jedna z najbardziej spektakularnych filmowych pomyłek, ponieważ Mustang wjeżdża między budynki na "prawych" kołach, a wyjeżdża na "lewych". Cóż... takie rzeczy to tylko u Bonda. CITROEN 2CV Jakiś czas temu przeprowadzono głosowanie na najlepszą scenę
.Nie ma nic gorszego, niż spocząć na laurach i Citroen nie zamierza tego czynić. Jak dowiedział się brytyjski CAR Magazine firma rozpoczęła już prace nad następcą słynnego Citroena 2CV. Żeby wszystko było jasne, nowy samochód, nazwany roboczo 3CV (trzy konie), nie będzie możliwie najtańszym autkiem
Dokładnie 50 lat temu, 4 lipca 1957 roku, zadebiutował Fiat 500 - jedna z legend motoryzacji. Swą popularnością może z powodzeniem konkurować z niemieckim Garbusem czy francuskim Citroenem 2CV. "Pięćsetka" pieszczotliwie zwana "Bambino" napędzana była silniczkiem o mocy 13,5 KM
komórki, BMW 750iL i - bodaj najbardziej niepozornego auta jakie zagrało u boku Bonda - Citroena 2CV.Wspaniałe maszyny agenta 007 można podziwiać do grudnia (szczegóły na stronie muzeum)."Bond in motion" - tak nazywa się największa na świecie ekspozycja pojazdów Bonda, zgromadzona w National
, że niebawem zadebiutuje otwarta wersja modelu DS3. Otwarta, bo nie do końca można będzie nazwać ją kabrioletem. Zamiast zwykłego, składanego poszycia Francuzi chcą wykorzystać rozwiązanie znane między innymi z Fiata 500C czy kultowej 2CV-ki. W modelu DS3 Airflow - bo tak auto zostało
.Drugie miejsce zajął Citroen 2CV. Podobnie jak Garbus był przedwojenną konstrukcją samochodu popularnego, którego produkcję udało się rozpocząć dopiero po wojennej zawierusze. Mimo prób znaczących modernizacji i stworzenia godnego następcy jego produkcję kontynuowano aż do 1990 roku.Trzecie miejsce podium zajął
", naszym zdaniem ma tyle uroku, że nie mogło zabraknąć go w tym zestawieniu. Co do solidności auta możemy mieć zastrzeżenia, ale spełnia jeden dużo ważniejszy warunek - jest naprawdę fajny.Odjedź Citroenem 2CV z 1967 r. Citroen 2CV - wersja jubileuszowa wykonana "by Hermes"Ósma generacja
Nareszcie także Honda będzie mieć odpowiednika swojego Mini , Fiata 500 i Citroena 2CV we współczesnym wydaniu. EV-N to koncept zainspirowany miejską Hondą N360. Założenia są proste. Auto ma być malutkie, czteroosobowe i ekologiczne, aby eksploatacja w mieście nie była
Warszawie parada zabytkowych Citroënów. Na imprezie nie zabraknie kultowych modeli spod znaku szewrona, czyli DS i 2CV. O godz. 13.30 samochody przejadą z Placu Teatralnego ulicą Wierzbową, Krakowskim Przedmieściem do miasteczka Citroëna na Nowym Świecie. Niespodzianką, która zwieńczy sobotnie
Was rekordowo dużo, bo aż 15 aut, które w tamtych czasach wpłynęły na rynek, bądź są po prostu cenione jako klasyki.Coś dla luduNa rynku zdążyły się już pojawić VW Garbus i Citroen 2CV, ale głód przystępnych cenowo samochodów wciąż istniał. Włosi poradzili sobie z nim w 1957 roku prezentując Fiata 500
wciąż dwudrzwiowej wersji oraz odmiany pozbawionej zbędnych luksusów, ale nie udało mu się zapobiec temu, co miało nastąpić, czyli de facto likwidacji marki. Citroën potrzebował wolnych mocy przerobowych w fabryce w Ivry, gdzie powstawał 24, ponieważ musiał produkować dostawczą wersję 2CV. Oznacza
urodzie.Chrysler CCV miał być napędzany silnikiem 2-cylindrowym - tak samo jak Citroen 2CV.Wspaniałe prototypy wcale nie muszą zwiastować jedynie sportowych i luksusowych samochodów. Doskonałym przykładem jest Chrysler CCV (Composite Concept Vehicle), który co prawda stylistycznie nie jest nazbyt
389Aktualnie w muzeum można zobaczyć takie okazy jak: Citroen 2CV z 1982r., Mercedes-Benz 170V sedan z 1938 r., Mercedes-Benz 170 V cabrio b z 1938r., Mercedes-Benz 190 (W-111) tzw. "skrzydlak" z1964r., Opel 1.2 Litra z 1934r., Opel Super 6 - podwozie szkoleniowe z 1938 r., Syrena 105 z 1982
nazwane po prostu C2 . Jedno jest pewne - jakiej nazwy nie otrzyma, wersja produkcyjna na pewno nie będzie wyglądać jak to, co widzimy na zdjęciach. Być może linia i ogólny zarys samochodu pozostaną bez większych zmian - odwołanie do legendarnego 2CV to słuszny pomysł, ale już na pierwszy rzut oka
jaką luką ? o czym DZEJBI rozmawia ? tworzenie luk to znów marketing ! I skończmy z tym hasłem " maluchy segmentu premium " mówmy wprost przepłacone mikrusy , złotówy zawsze potrafili się ustawić -)
@jacek. Co do X6 zgadzam się całkowicie - samochód całym swoim wyglądem mówi: mam was gdzieś... i nie sądzę, aby była to kwestia kompleksów innych kierowców.
Zgodnie z wczorajszą przepowiadnią kolegi z forum, dzisiejszy program pod salonem ROVER'a. Zaczynam podejrzewać że Rover kogoś opłacił.....
BMW X6 może jest niepraktyczne, ale na pewno ładne, jedno z ładniejszych BMW. Zdecydowanie brzydki jest dla mnie Porsche Cayenne.
powiem krótko BMW X6 jest oryginalne dlatego odnosi taka karierę, oby więcej takich pojazdów niż same kombi, czy nudne sedany...
Na litość boską przestań pie....ć o urodzie aut, po raz 327-ty to słyszę, juz się rzygać chce. Nie znasz sie to się tym nie chwal.
Panie Balkan, X6 sprzedaje się lepiej niż X5 - może po prostu ludzie dawno się znudzili kombi na wyższym zawieszeniu? Trochę otwartości na świat. Bo brzydkie to są SsangYongi.
Najwięksi krytykanci X6 gdyby mieli dość kasy żeby ją kupić pewnie by nią jeździli. Tak samo z kajenem czy innymi szpanerskimi wózkami. Niestety trzeba lubić co się ma i to chwalić:)
@ Padam - to nie jest salon Rovera, bo marka (na dzień dzisiejszy) nie istnieje. To serwis Vorbrodt na Jubilerskiej w W-wie, specjalizujący się w Roverach, hydropneumatycznych Cytrynach i... Rollsach. Polecam kiedyś wybrać się z aparatem - ja tak zrobiłem już dawno, i to nie raz :-)
Jacus, co ty pierd..lisz o tym paliwie? Lepiej oplacalo sie sprzedac 250 litrow? Nie bede sugerowal z kim sie na lby zamieniles, ale chyba synek wtedy cie jeszcze na swiecie nie bylo, a ci co opowiadali tobie ta historie jaja sobie z ciebie robili.
Jak widać o gustach się nie dyskutuje. X6 może jednemu się podobać a innemu nie. Jedno za to można powiedzieć o tym aucie - jest to chyba jedno z najmniej praktycznych aut na rynku, ani sportowe, ani pakowne, ani wygodne.
O gustach się nie dyskutuje, ale o wyglądzie samochodów trzeba dyskutować, bo właśnie wygląd wiele samochodów uczynił sławnymi, a jeszcze więcej zapomnianymi. Jeśli chodzi o X6, to nie ilekroć widzę to dzieło niemieckiej finezji, nie mogę powstrzymać myśli, że osoba za kółkiem chce nam powiedzieć :&